Kategorie: Wszystkie | ciasta | mięsne | pieczywo | przetwory | rybne | sałatki | wegetariańskie | zupy
RSS
piątek, 16 stycznia 2009
wyprowadzka z blox.pl

Ostatnie dni pokazują, jak bardzo ułomni są informatycy w Agorze. Najpierw kilka dni temu moje konto pocztowe zostało zarzucone setkami maili, bo admin źle zabezpieczył listę mailingową. Sprawdzanie każdego z kilkuset maili, czy aby na 100 % jest zaadresowany do mnie doprowadziło mnie do białej gorączki.

Wczoraj dla odmiany, gdy chciałam dodać komentarz na jakimkolwiek blogu na serwisie blox.pl, byłam logowana jakimś cudem na nie swoje konta. I w ten oto sposób miałam dostęp do panelu administracyjnego wieeeelu osób. Jak rozumiem, wiele osób miało dostęp do mojego. Modliłam się tylko, by nikt nie naprodukował na moim koncie bloga pt. "kocham Hitlera i żałuję, że nie wybił tych a tamtych...". Taki ktoś mógł też skasować dla odmiany wszystko, co kiedykolwiek tu napisałam, bo np. jest zapalczywym elepeerowcem i nick bogiemslawiena rani jego uczucia religijne...

W każdym razie nie mam ochoty już na takie niespodzianki tylko dlatego, że Agora robi cięcia w zatrudnieniu i pracę zleca informatykom po Wyższej Szkole Dupy Zza Krzaka... Całą treść przeniosłam na nową stronę, do usług serwowanych przez Agorę straciłam całkowicie zaufanie.

Zapraszam na www.przystanekkuchnia.blogspot.com .

18:16, bogiemslawiena
Link Komentarze (5) »
wtorek, 25 listopada 2008
Słodkie drożdżówki

Oto kolejny przepis na słodkości, którzy wrzucam do worka z etykietą Szybkie i Proste. No i ładne :)

Przepis jest banalny, ale efekt rewelacyjny. W środek drożdżówki możesz włożyć co chcesz - od nutteli przez owoce po konfitury czy budyń :) Boskie boskie boskie, idealne np. na przekąskę w pracy. Przepis znalazłam TUTAJ, podobno zrobił zawrotną karierę blogową :) Nie dziwię się.

Do zrobienia ciasta potrzebujesz:

- 75 g masła lub margaryny

- 250 ml mleka

- 25 g świeżych drożdzy

- 70 g cukru

- 0,5 kg mąki pszennej

- szczyptę soli

- coś słodkiego do środka (w tym wypadku dżem truskawkowy i ananas z puszki)

Roztop masło, dodaj mleko, wszystko podgrzej do letniej temperatury. Następnie dodaj drożdże - wymieszaj, aż się rozpuszczą. Następnie dodaj cukier, sól i mąkę. Ugnieć ciasto, powinno być zwartą, plastyczną masą. Zostaw je w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok. godzinę, następnie znów je ugnieć - teraz możesz zabrać się do wycinania prostokątów - mniej więcej 10 na 15 cm. Co zrobić dalej, wyjaśni ci Notme - idealnie obrazuje u siebie, jak to zrobić.

Do środka, jak pisałam, możesz dodać wszystko, co ci się podoba. Ja kolejne chyba zrobię z masą makową :) Ach... :)

Poukładaj drożdżówki na blaszce i daj im powyrastać ok. 15 minut. Piekłam je w temperaturze 195 stopni przez ok. 15 minut.

llllllll

hhhhhhhhhhhhhhhh

22:57, bogiemslawiena , ciasta
Link Komentarze (6) »
niedziela, 23 listopada 2008
Kminkowy chleb razowy żytni zaparzany

Jednak im dłużej robi się chleb, tym smaczniejszy jest. Im dalej jestem w sięganiu po kolejne przepisy, tym lepiej intuicyjnie obchodzę się z chlebem. Ten wyszedł moim (i nie tylko moim ;) zdaniem jeszcze lepszy niż poprzedni. Smakiem przypomina ciężki, mokry chleb sprzedawany na targach na wagę , taki cięty z metra ;) To mój abstolutny numer jeden, wątpię, czy będe chciała jeść inny po tym przepisie.

Do wykoniania chleba potrzebujesz zakwasu. Przepis możesz znaleźć TU.

Do zrobienia tego chleba potrzebujesz:

- ok. 1,2 kg mąki żytniej razowej

- ok. 0,5 litra wody

- 400 g zakwasu

- 1,5 łyżki soli

- 2 łyżki oliwy

- czubatą łyżkę kminku

Zaparz 200 gramów mąki ok. 300 ml wody, wymieszaj dobrze i poczekaj, aż masa wystygnie. Gdy wystygnie, dodaj resztę wody (letniej) - czyli ok. 200 ml. Do tej masy dodaj 400 g zakwasu i 300 g mąki. Wszystko odstaw w ciepłe miejsce, najlepiej np. na całą noc.

Na drugi dzień wsyp resztę mąki, sól i kminek. Jeżeli jest za gęste, dodaj wody, jeżeli się leje, dodaj mąki. Teraz czeka cię wysiłek, bo musisz ciasto wyrobić. Odstaw je na ok. 4 godziny - musi wyrosnąć. Powinno zwiększyć się mniej więcej dwukrotnie.

Możesz podzielić je na dwie części i przełożyć do wysypanych otrębami keksówek, możesz uformować bochenek i piec na tacy. Górę możesz naciąć, posypać ziarnami - cokolwiek chcesz i cokolwiek lubisz :)

Chleb piekłam ok. 60 minut w temperaturze najpierw ok. 220 stopni, po tym, jak się zarumienił, w 190 stopniach.

ggggggggggggg

tttttttttttttt

22:35, bogiemslawiena , pieczywo
Link Komentarze (2) »
Muffiny gruszkowo-cynamonowe w lukrze cytrynowym

Najpierw nasłuchałam się, jakie to muffiny są och i ach i ile to ma się z nimi możliwości. Słodkie, ostre, czego tylko dusza zapragnie. To taka puchata wersja tarty, do której przecież można włożyć wszystko, na co ma się ochotę. Powiem szczerze, że przepis, który mnie pierwotnie zainteresował, troszkę mnie rozczarował. Czegoś mi w tych muffinach gruszkowo-cynamonowych brakowało. Czegoś mocno akcentującego ciepło cynamonu, łamiącego mdły, niewyraźny smak. I znalazłam :) Polewa cytrynowa sprawdza się idealnie przy tych muffinach. Ze średniego moim zdaniem przepisu lukier cytrynowy odmienił go w przepis idealny ;) - tu akcentuję oczywiście swoją skromność... ;) Tak czy inaczej nie polecam robić ich bez polewy, bo wyjdzie ciasto jak każde, nudne nudne nudne...

No więc... Do zrobienia muffinów potrzebujesz przede wszystkim dobrych foremek. U mnie idealnie sprawdza się forma silikonowa, bo w przeciwieństwie do blaszek, nie trzeba jej smarować tłuszczem. Coś tam czytałam o tych ślicznych papilotkach czy jak tam zwą te papierowe podstawki do muffinów, ale jakoś nie widzę sensu kupowania ich na własny użytek. Raz, że pewnie są drogie, dwa - takimi ozdóbkami wolę szpanować przed znajomymi ;) Poza tym na paru blogach, które linkuję, widziałam, że właścicielkom ciężko idzie odrywanie muffinów od tych papierowych ustrojstw, więc wolałam sobie darować, jakoże przy muffinach stawiam pierwsze kroki i wolę sobie nie psuć humoru, a z całą pewnością humor by mi padł, gdyby mi się te śliczne ciasteczka porozwalały ;)

Do zrobienia ciasta potrzebujesz:

- 2 szklanki mąki pszennej

- 2 szklanki mleka

- 8 łyżek roztopionego i wystudzonego masła

- szczyptę soli

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1 łyżeczkę sody

- 1 szklankę cukru

- aromat waniliowy

- 2 duże gruszki

- 2 łyżki cynamonu

- 2 jajka

Do zrobienia lukru potrzebujesz:

- szklankę cukru pudru

- 3 łyżki soku z cytryny

- 2 łyżeczki startej z cytryny skórki

Weź dwie miski. W jednej wymieszaj składniki suche, czyli: mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia i sodę, cynamon i obrane oraz pokrojone w kostkę gruszki.

W drugiej misce wymieszaj składniki mokre, czyli: jajka, mleko, wystudzone masło, aromat waniliowy.

Wszystko połącz w jedną masę. Uzupełniaj foremki ciastem do 2/3 ich wysokości. Piecz ok. 15 minut w 200 stopniach (przynajmniej tyle piekłam w piekarniku elektrycznym z termoobiegiem).

Muffiny po wypieczeniu studź ok. 5-10 minut.

Lukier robi się bardzo prosto. Do cukru pudru dodaj sok z cytryny i skórkę, wymieszaj na gładką, gęstą masę.

Muffiny najwygodniej lukrowało mi się pędzelkiem.

Oto wynik:

dddddddddd

hhhhhhhhhh

Smacznego! :)

22:04, bogiemslawiena , ciasta
Link Komentarze (5) »
niedziela, 16 listopada 2008
Pierniczki w witrażykami

Wiem, że dopiero co umieraliśmy i że święta teraz coraz wcześniej pojawiają się w naszych życiach, ale co tam! Może zainspiruję kogoś do zrobienia pierniczków, które tak czy siak można przechowywać w puszkach aż do świąt :) Jednak bliższym terminem wydają się Mikołajki, a pierniki z takimi fajnymi ozdóbkami wydają mi się idealne na śliczny i niedrogi prezent. Wbrew pozorom nie wymagają wyjęcia dwóch dni z życia - jedynie pół dnia - nie wiem, czy to dla kogoś pocieszające ;) Efekt za to jest powalający i ja osobiście czuję satysfakcję z półdniowego męczenia się w oparach kuchennych.

Do zrobienia pierników potrzebujesz:

- 70 dkg mąki pszennej

- dwa jajka

- 1 dag sody oczyszczonej

- 12 dag masła

- 20 dag miodu

- jedno opakowanie przyprawy do piernika (ja dodałam jeszcze 1 łyżkę cynamonu)

- 10 dag cukru pudru

- landrynki (1-2 opakowania)

Wrzuć do garnka masło, miód, przyprawy i cukier puder. Rozgotuj wszystko na wolnym ogniu. Do miski wsyp mąkę i sodę oczyszczoną, dodaj całe jajka, przepieszaj je z mąką, by nie zaparzyć ich wywarem. Wlej ciepły wywar, wszystko dokładnie wymieszaj.

Przygotuj wałek, duży blat, troszkę mąki. No i teraz zaczyna się tak serio twoje pół dnia w plecy :) Wałkowanie ciasta to jedna z najbardziej przeze mnie znienawidzonych czynności kuchennych. Wycinać to ja i mogę, ale wałkować nie lubię, więc jeśli masz problem ze swoją krzepą, poproś jakiegoś siłacza o pomoc. Czy wspominałam już, że przydadzą ci się foremki? Ja swoje kupiłam za 5 zł w Kerfjurze ;)

Teraz puść wodze fantazji i wycinaj sobie co chcesz (czy wy też miewacie zbereźne pomysły? :)))) )

Jeśli chcesz zrobić sobie witrażyki, przygotuj landrynki i folię alumuniową. W wycięty kształt wrzuć jedną albo dwie landrynki. Wszystko musisz położyć na folii, bo od blatu piekarnika trudno będzie ci to oderwać. Przynajmniej na początku, gdy jest gorące. I uważaj, nie wsadzaj rąk w roztopione landrynki, bo mają te własciwości co napalm o poranku ;)

No i teraz wycinaj... aż ci się ciasto skończy... Ciastka piekłam w temperaturze 175 stopni przez ok. 7 minut.

Oczwiście nie zapomnij o wycięciu dziurek na sznureczki, na których zawiesisz je na choince. No to miłego! ... ;)

Oto moje dzieła:

gggggggggggg

kkkkkkkkkk

hhhhhh

jjjjjjj

No i pierniczki czekające na polukrowanie.

ddddddd

Dodam tylko, że polecam wszystkim odklejenie folii aluminiowej zaraz po przestygnięciu landrynek. Bo dzień po zastygnięciu przykleja się strasznie i załatwicie sobie kolejne pół dnia na skrobaniu sreberka... ;)

No i festiwal pierniczkowy uważam za rozpoczęty!

 

22:08, bogiemslawiena , ciasta
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Zakładki:
* blog ów być może zostanie blogiem roku. Być może nie.
Chleb powszedni
Mięcho ;]
*moje pozostałe bytowanie sieciowe*
Przetwory
Rybne
Sałatki
Słodkości
Wege
Z branży :)
Zupy